Kapsuła emocjonalna
Luźne rozważania

W emocjonalnej kapsule

Wyrzuty sumienia

Muszę przyznać, że w stosunku do mojej matki “okopałam się” emocjonalnie. Jestem zamknięta w szklanej kapsule. Wszystko widzę i słyszę, ale nie można mnie dotknąć. To wygodna pozycja, ale wcale nie idealna. Mogę udawać, że nie ma to dla mnie znaczenia. Że ten chłodny dystans, który od lat utrzymuję, mi odpowiada.

Ale to nie do końca prawda. Od czasu do czasu bowiem do kapsuły wkrada się maleńki Wyrzut Sumienia. Próbuje mnie zaszantażować stwierdzeniami w rodzaju: “Jesteś złą córką”, “Przecież ona cię urodziła”, “Przecież już jest stara, powinnaś jej wybaczyć”. I tym podobne.

Niestety, on (ten Wyrzut Sumienia) ma małe szanse, by cokolwiek zmienić w moim zachowaniu. On od lat bowiem nie potrafi zrozumieć, że próba wywołania we mnie poczucia winy jest bezcelowa. Nie tędy droga!

Poczucie krzywdy

Bo wtedy w mojej obronie staje Strażnik kapsuły, czyli Poczucie Doznanej Krzywdy. Momentalnie przystępuje do kontrataku i przedstawia argumenty, dlaczego szklana kapsuła ma sens i jest wręcz konieczna. To starcie ma zawsze tego samego zwycięzcę. I do tej pory uznawałam to za swój (cokolwiek to znaczy, biorąc pod uwagę, że oba “wytwory” są moje) sukces.

Gdzieś w głębi duszy podejrzewam jednak, że dla mojego własnego dobra powinnam kapsułę opuścić. Jak się jednak do tego zmusić? Skoro Wyrzut Sumienia jest bezradny, to co zadziała? I wpadłam na pomysł, że to mogłoby być Współczucie.

Jednak debata Poczucie Doznanej Krzywdy vs. Współczucie nie u każdego będzie możliwa. Bo każdy ma inną historię.  Ale jeśli dręczą nas wyrzuty sumienia, to powinniśmy coś z tym zrobić. Bo można pokusić się o tezę, że wyrzuty sumienia są jakby nawozami dla nerwicy. Dzięki nim nerwica staje się silniejsza, a my słabsi.

Liczą się intencje

Jeśli jednak uda nam się uznać, że INTENCJE rodzica nie były złe, a on zrozumiał swój błąd i nawet przeprosił, to może warto przekonać Poczucie Doznanej Krzywdy, żeby otworzyło kapsułę i nas uwolniło?

Modele matek
Modele matek

Jak to zrobić? Może przydałoby się jakieś zdanie-wytrych, które wzbudzi w nas refleksję i wywoła uczucie współczucia w stosunku do rodzica? Nic na siłę. Tylko rzucić ziarno wątpliwości i iść dalej. Jak będzie miało przynieść plon, to przyniesie. Rozsadzi kapsułę, uwolni nas z niej i przegoni wyrzuty sumienia.

Współczucie

Macie jakieś pomysły, co by to mogło być? Może coś w rodzaju: “Rodzice wychowywali nas, jak UMIELI, a nie tak, jak my SOBIE WYOBRAŻAMY, że powinni byli nas wychowywać”? U mnie takie zdanie budzi współczucie, bo moja mama była sierotą. Miała dwa tygodnie, jak zmarła jej matka. Oczywiście nie umiem wymazać z pamięci tych chwil, a raczej lat, kiedy jej nienawidziłam. One były i nic tego już nie zmieni. Ale ja teraz siedzę w tej chłodnej, emocjonalnej kapsule. Mi też jest zimno! Coraz częściej zadaję sobie pytanie, czy na pewno tego chcę?

A jak jest u Was? Na pewno są wśród Was osoby więzione przez swoje własne Poczucia Doznanej Krzywdy. Samotne w swoich zimnych kapsułach. Szukacie Waszych kluczy, czy już tam skostnieliście na zawsze?

4
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
EwaBeata Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Beata
Gość
Beata

Witam Cię Ewo Już kiedyś, jakiś czas temu czytałam wpisy na Twoim blogu ale dziś po Twoim wpisie na Instagramie znowu pomyślałam że dawno mnie to nie było….. I nawet przypomniałam sobie jak to ja kiedyś …..kilka lat temu też pisałam bloga, by wyrzucić swoje emocje na zewnątrz. Pisanie bloga w ówczesnym czasie było dla mnie czynnością zbawienna a była to propozycja Pani psychoterapeutki, która widząc jak bardzo męczę się z przeżyciami zaproponowała mi właśnie pisanie bloga. Moja historia jest nie co inna niż Twoja, no bo wiadomo że każda historia jest inna ale wiem co to jest depresja i… Czytaj więcej »