Neuronauka - leczenie nerwicy bez leków
Książki do psychoterapii

Wyjść z nerwicy bez leków

Żeby wyjść z nerwicy bez leków, trzeba zmierzyć się ze swoim lękiem i włożyć wiele pracy, aby zmienić niektóre ze swoich szkodliwych nawyków (także myślowych).

Jeśli ktoś ma szczęście i chodzi na terapię, albo ma grupę wsparcia, to ma nieco łatwiej, niż ten, kto leczy się sam w domu. Ale również taka osoba ma szansę, by wyjść z nerwicy bez leków. Może korzystać na przykład z coraz szerszej oferty wydawniczej na temat leczenia zaburzeń lękowych, depresji czy innych chorób.

Książki w leczeniu zaburzeń lękowych

Ja mogę powiedzieć, że książki uratowały mi życie. Pomogły mi nabrać dystansu do moich własnych, destrukcyjnych myśli. Sprawiły, że przestałam bezgranicznie i bezkrytycznie ufać temu, co mi przyjdzie do głowy. Często mnie pokrzepiały i w chwilach zwątpienia podnosiły na duchu. I to one mi pokazały, jak wyjść z nerwicy bez leków.

Pomogły mi zarówno poradniki psychologiczne, jak i książki z przypowieściami. Pomogły mi także książki o chorobach mózgu. A to dlatego, że pokazują, jak pewne zmiany w tym narządzie wpływają u ludzi na postrzeganie rzeczywistości. Oni wtedy pewnych rzeczy na przykład nie widzą, albo nie odczuwają. Tak, jakby ich nie było. Osoby chore na nerwicę też często “widzą” rzeczy, których nie ma. I cierpią z tego powodu.

Dzięki książkom nauczyłam się, że zasianie ziarenka wątpliwości może zachwiać naszą bezgraniczną wiarą i zaufaniem do własnych zmysłów. Dlatego staram się tych ziarenek siać jak najwięcej. Podważać swoje dotychczasowe przekonania, jeśli zauważę, że mi szkodzą. Zakładać, że wszystko może być iluzją, wytworem mojego umysłu. Czymś, co w rzeczywistości wcale nie istnieje. To mi pomaga.

Takie czytanie książek w celach terapeutycznych ma nawet swoje określenie: biblioterapia. Polecam Ci ją zwłaszcza wtedy, gdy nie masz dostępu do psychoterapeuty. Biblioterapia jest bardzo skuteczna. Bo mnie właśnie książki pomogły wyjść z nerwicy bez leków.

Pamiętaj, z nasionka drzewo też nie od razu wyrasta. To trwa. Ale jeśli będziesz dbać o swoją umysłową glebę i uzbroisz się w trochę cierpliwości, możesz liczyć na pozytywne rezultaty.

Jakie książki pomogą wyjść z nerwicy bez leków?

Moim zdaniem takie, które przystępnie i jasno wytłumaczą, co nam jest i dlaczego. Te, z których ja korzystałam, opisuję tutaj .

Dzisiaj chciałam krótko omówić trzy z nich.

“Neuronauka w psychoterapeutycznym procesie zmiany” i “Terapia poznawcza zaburzeń lękowych” to podręczniki dla terapeutów. Wyjaśniają im – terapeutom, jak mają z nami – pacjentami pracować. Jak mają nam tłumaczyć to, co się z nami dzieje i dlaczego oraz co powinniśmy robić, by odzyskać dobre samopoczucie. Obie pozycje są napisane przystępnie i uważam, że można z nich bardzo dużo dla siebie wynieść. Umieściłabym je chyba nawet na liście TOP10 tych książek o lęku, które mam w domu.

Natomiast “Lęk. Neuronauka na tropie źródeł lęku i strachu” ma potencjał, ale może być, wg mnie, mało zrozumiała dla tzw. przeciętnego zjadacza chleba. Trochę się zawiodłam, bo bardzo się męczę przy jej lekturze. I teraz po prostu przeglądam ją wybiórczo, by znaleźć to, co może mi się przydać. A takie informacje tam oczywiście są, tylko ukryte wśród zawiłych i dokładnych opisów, które pewnie ucieszą znawców tematu i osoby bardzo dociekliwe, ale ja do nich nie należę. Nie mam do niej cierpliwości. 

Neuronauka w leczeniu nerwicy

Książki “Neuronauka w psychoterapeutycznym procesie zmiany” i i”Lęk. Neuronauka na tropie źródeł lęku i strachu” dotyczą w zasadzie tego samego. Czyli odkryć neuronauki i wykorzystania ich w terapii opartej na funkcjonowaniu mózgu. Ale obie diametralnie różnią się stylem pisania.

Podsumowując: jeśli masz możliwość, koniecznie przeczytaj “Neuronaukę”, a potem ewentualnie zajrzyj do “Terapii poznawczej”. Chociaż być może po lekturze “Neuronauki” to wcale nie będzie już potrzebne.

Natomiast “Lęk. Neuronauka na tropie źródeł lęku i strachu” jest książką raczej “trudną”. Jak bym była na bezludnej wyspie i nie miała nic do czytania, to bym nie grymasiła.  Ale na razie mam, więc ją odkładam “na później”. Ta książka jest na pewno bardzo rzetelnie napisana i oparta na odkryciach naukowych (750 stron, z tego 200 to przypisy!). Ale może właśnie dlatego dla mnie “za mądra”.

Niezależnie na jaką książkę się zdecydujesz, czytaj. Poszerzaj swoją wiedzę. “Badaj” chorobę. Jeśli chcesz wyjść z nerwicy bez leków, musisz uzbroić się w trochę cierpliwości. Ale przyjdzie taki dzień, w którym stwierdzisz, że czujesz się dużo lepiej. I to będzie przełomowy moment. Bo kiedy sobie to uzmysłowisz, poczujesz, że możesz wszystko. I tak się stanie.

Ilemnietoja
Ewa Ilemnietoja

Uczę się żyć świadomie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.