Stres ze stresu
Luźne rozważania

Stres z powodu stresu

Lęk przed odczuwaniem stresu

Zdarza Ci się stresować z powodu stresu? Czyli z samego faktu doznawania bycia zestresowanym? Na przykład coś Cię bardzo mocno zaniepokoi czy zdenerwuje, a wtedy DODATKOWO martwisz tym, że sobie szkodzisz? 

U mnie niekiedy ten stres z powodu stresu jest SILNIEJSZY, niż to, co go wywołało.

Stres podczas jazdy autostradą

Mam tak często podczas jazdy po autostradzie. Ten nieustanny wyścig, te “tabuny” ciężarówek, zajeżdżanie drogi, wjeżdżanie drugiemu prawie do bagażnika i ten nieustający pęd sprawiają, że momentalnie czuję silny niepokój.

U mnie to objawia się od razu uciskiem w brzuchu. Jak to zauważę, a zauważam dość szybko, to bardziej niż o powodzie zdenerwowania (czyli jeździe po autostradzie) zaczynam myśleć o tym, że stres jest niebezpieczny dla zdrowia, że sobie rujnuję organizm, skracam życie, że takie emocje są szkodliwe itd. I wtedy próbuję się uspokoić. Ale oczywiście bez skutku, bo cały czas jestem wśród tych rozpędzonych aut, więc niby jak mam być spokojna? A do tego, jak opary dymu, wnętrze samochodu wypełnia niewidoczny stres, który powoli przenika do mojego ciała i niewidzialną ręką uśmierca moje komórki. Tak, jak ja, kiedy bawię się folią bąbelkową. Tak to sobie wyobrażam.

I, szczerze powiedziawszy, MAM DOŚĆ! Postanowiłam, że kończę z tym. Po prostu PRZESTAJĘ PRZEJMOWAĆ SIĘ STRESEM. Trudno! Od dzisiaj robię mu miejsce obok, Nie umiem go wyeliminować, to muszę nauczyć się z nim żyć. Bo on po prostu jest. I zawsze był, tylko kiedyś nikt o nim nie mówił.

Stres mnie nie zabije

To jakaś paranoja, że ja często BARDZIEJ MARTWIĘ SIĘ TYM, ŻE SIĘ MARTWIĘ, zamiast brać się za to, co powinnam robić. DAŁAM SOBIE WMÓWIĆ, że stres mnie zabija i się tym zamartwiam, bo nie umiem się tego stresu pozbyć.

Trudno! Niech próbuje. Ze mnie jest twarda sztuka i tak szybko mnie nie pokona. I z takim postanowieniem ramię w ramię z całym moim obecnym i przyszłym stresem ruszam z optymizmem w nowy tydzień. I tak sobie myślę, że może razem będzie nam raźniej? A ja przynajmniej przestanę tracić siły na walkę z nim.A może nawet czasem uda mi się go wykorzystać do swoich celów?

Co o tym myślisz?

Ilemnietoja
Ewa Ilemnietoja

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o