Lęk – adrenalina – lęk

Reakcja lękowa

Żeby zrozumieć reakcję lękową naszego organizmu powinniśmy wrócić do budowy i funkcji układu nerwowego. Po co jest nam ta (bardzo uproszczona) wiedza?

Musimy sobie uświadomić, że my ze światem zewnętrznym komunikujemy się za pomocą słów czy gestów. Natomiast nasze ciało ma swój język. Jeśli chcemy go chociaż trochę zrozumieć, to musimy wiedzieć, że ono komunikuje się za pomocą substancji i reakcji chemicznych.

Informacje mogą być przenoszone w różne, odległe części naszego ciała za pomocą krwiobiegu. I w zależności od tego, jaka informacja pójdzie (albo nie pójdzie), tak nasz organizm zareaguje. Żeby krew miała co przenosić, to te substancje, które mogą nośnikiem informacji czy wyzwalają określone reakcje, muszą być do niej uwolnione. I tu możemy w pewien sposób na to wpływać, a tym samym możemy poprawiać lub pogarszać nasze samopoczucie.

Dlatego warto przyswoić sobie odrobinę wiedzy o naszym organizmie.

Układ nerwowy człowieka

Układ nerwowy człowieka dzieli się na:

1.układ somatyczny – sterowany naszą świadomą wolą – rola: porusza mięśniami

2.układ autonomiczny (wegetatywny) – nie podlega (z nielicznymi wyjątkami) naszej świadomej woli. Rola: m.in. wpływa na czynność serca, tempo oddychania, odpowiada za perystaltykę jelit, rozszerza i zwęża źrenice, reguluje wydzielanie potu itd. Układ autonomiczny dzieli się z kolei też na dwa układy, z których jeden ma za zadanie organizm pobudzić, a drugi wyhamować.

2.1. układ współczulny (sympatyczny) – pobudza i mobilizuje organizm do działania. Organizm staje się gotowy do walki. Układ współczulny pobudzany jest w sytuacji stresowej. Co powoduje? Z tych objawów, które my najbardziej odczuwamy i które nas niepokoją, to przyspiesza oddech, podnosi ciśnienie krwi, przyspiesza pracę serca i wpływa na pracę jelit. Stąd u niektórych konieczność natychmiastowego odwiedzenia toalety.

2.2.układ przywspółczulny (parasympatyczny) – wprowadza organizm w stan relaksu i odpoczynku i niweluje działania swojego poprzednika, czyli m.in. obniża ciśnienie tętnicze krwi i zwalnia pracę serca, wywołuje stan spokoju i pogody ducha.

Układ autonomiczny a nastrój

To, co dla nas istotne przy rozważaniach o nerwicy, to fakt, że układ autonomiczny rejestruje nasz nastrój i reaguje na niego. Żeby zatrzymać reakcje lękowe musimy ZMIENIĆ NASTRÓJ, w jakim się znajdujemy.

Układ autonomiczny, czyli ten niezależny od naszej woli, aktywowany jest hormonami. Hormony to związki chemiczne wydzielane przez gruczoły wydzielania wewnętrznego. Te związki transportowane są potem przez krew, by przekazywać informacje pomiędzy narządami i wywoływać określone reakcje. Hormony koordynują i regulują procesy chemiczne w komórkach, a także podstawowe funkcje życiowe organizmu.

Jeśli organizm poddawany jest sytuacji stresowej, to dominować zaczyna układ sympatyczny. Dziwna nazwa, biorąc pod uwagę niesympatyczne objawy. A to powoduje zwiększone wydzielanie adrenaliny.

Rola adrenaliny

Adrenalina to hormon strachu, walki i ucieczki. To ona sprawia, że człowiek zaczyna odczuwać te “normalne” objawy, typu szybkie bicie serca, drżenie mięśni, skurcze żołądka itp.. Bo one są UZASADNIONE w sytuacji realnego zagrożenia zdrowia czy życia i “przełączają” organizm w tryb walki lub ucieczki.

Pamiętaj, nasz organizm “myśli”, że jest jakieś zagrożenie, więc wchodzi w tryb, który wg niego jest jak najbardziej uzasadniony. Czyli przygotowuje nasze ciało do pojęcia walki lub ucieczki, żeby nas uchronić przed zagrożeniem i uratować nasze życie.

Ale tak naprawdę to był fałszywy alarm, bo nie było żadnego niebezpieczeństwa. On tego nie wie i jego reakcja, czyli objawy, jakie odczuwamy, są jak najbardziej realne i prawdziwe. I to właśnie TE OBJAWY wywołują w osobach nadwrażliwych KOLEJNY lęk i nakładają się niejako na ten pierwotny lęk.

Czyli kolejność jest taka:

1. COŚ, co nasz organizm uzna za zagrożenie, nas wystraszy

2. nasz organizm w odpowiedzi na to COŚ zareaguje prawidłowo – tzw. reakcja “walcz lub uciekaj” razem z typowymi i “normalnymi” objawami ze strony ciała, które mają nam pomóc uciec przed zagrożeniem lub podjąć walkę

3. objawy – ponieważ są NIEADEKWATNE do zagrożenia (nie jest to żaden tygrys, a często my w ogóle NIE WIEMY, co nasz organizm przestraszyło) wywołują nasze przerażenie

4. przerażenie stymuluje wydzielanie hormonów stresu (m.in. adrenaliny)

5. następuje intensyfikacja przerażających nas objawów.

Lęk – adrenalina – lęk

W ten sposób człowiek wpada w tzw. pułapkę lęk-adrenalina-lęk. Czyli ten pierwszy lęk powoduje wydzielanie adrenaliny, ona zwiększa objawy ze strony ciała, które nas przerażają i nasz LĘK ROŚNIE. Dolewamy oliwy do ognia. Człowiek w tym momencie nie skupia się na tym, CO wywołało TEN PIERWSZY lęk, tylko na tych objawach.

Czyli można powiedzieć, że w trakcie ataku paniki mamy do czynienia z dwoma atakami lęku, które się na siebie nakładają. A ten drugi lęk przedłuża i zwiększa reakcję lękową. Żeby przestać cierpieć na ataki paniki czy agorafobię należy PRZESTAĆ OBAWIAĆ SIĘ objawów.

A jakie działania powinniśmy podejmować, aby uzyskać efekt długofalowy? Pisałam już kiedyś, RÓWNOWAGA pomiędzy obiema częściami układu autonomicznego (czyli ta pobudzająca i hamującą) jest jednym z najskuteczniejszych antidotów na napady paniki i stany lękowe. Swoje źródło mają one bowiem w nadmiernej aktywności układu współczulnego.

Stymulowanie działania układu “hamującego”, to odpowiednia dawka ruchu, ponieważ ćwiczenia fizyczne poprawiają i wzmacniają funkcjonowanie układu przywspółczulnego, czyli tego, który ma nam zapewnić stan spokoju.

 

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x