Koniec ataków paniki
Praktyczne rady

Kiedy TO minie?

Kiedy miną ataki paniki?

Wiele osób zastanawia się, czy ataki paniki w ogóle kiedyś mijają. Czy można się wyleczyć z napadów lęku panicznego? Ile trwa leczenie i czy jest skuteczne? 

Jak wynika z komentarzy na Instagramie, niektórzy przestali mieć ataki paniki po kilku sesjach terapeutycznych. Pewnie wiele osób przeczyta to niedowierzaniem, ale ja uważam, że to jest możliwe.

Czytałam kiedyś, że co dziesiąty człowiek przeżył przynajmniej raz w życiu napad lęku panicznego, ale u wielu na tym się jednym razie skończyło. Nie wywołało to w nich tej pewnego rodzaju wrażliwości na sygnały płynące z ich ciała, bo nie zwracali na nie nadmiernej uwagi.

Niestety Ci, u których napady lęku panicznego zaczęły się powtarzać, oprócz tego, że próbują je jakoś “przetrwać”, szukają nieustannie informacji. Po pierwsze, jak pokonać ataki paniki? A po drugie, kiedy miną ataki paniki?

Sprawdzony i prosty sposób na pokonanie ataków paniki

Kiedy zatem miną ataki paniki? Moim zadaniem, jeśli chcesz pokonać napady lęku panicznego, musisz przestać się ich bać.

To się wydaje na pierwszy rzut oka niemożliwe. Bo to tak, jak bym Ci proponowała: włóż rękę w ognisko, ale postaraj się nie czuć bólu. 

Wydaje nam się, że nie da się nie bać ataku paniki. Jesteśmy przekonani, że zagraża nam ogromne niebezpieczeństwo, że tracimy kontrolę nad ciałem, a myśli galopują jak oszalałe. Co zatem robić? Moim zdaniem są dwie możliwości. 

Nie karm lęku Twoim lękiem

Po pierwsze, ataki paniki miną, kiedy nie będziesz mieć już sił na walkę. Dopóki się spinasz, dopóki się szamoczesz, DOPÓKI WALCZYSZ Z TYM WROGIEM, KTÓREGO NIE DA SIĘ POKONAĆ WALKĄ, TO będzie ciągle gdzieś na Ciebie czyhać. Będzie wisieć nad Twoją głową, a Ty będziesz czuć jego oddech na swoich plecach i czekać w napięciu, kiedy skoczy. Będziesz cały czas czujny, a TO i tak zaatakuje, kiedy JEMU się zachce.

Aż przyjdzie taki dzień, że będziesz potwornie zmęczony. To nieustanne oczekiwanie na TO (ataki paniki) i jednoczesne staranie się, żeby jakoś żyć i udawać, że jesteś TU, a nie w TWOJEJ GŁOWIE, sprawi, że stwierdzisz: “Lęku, chodź, bierz mnie i daj mi spokój. Nie mam siły. Poddaję się. Wygrałeś. Mogę umrzeć. Jest mi to obojętne”.

I jeśli rzeczywiście będziesz bez sił i się naprawdę poddasz, on odejdzie. Bo go ZABIJESZ BRAKIEM EMOCJI! Staniesz się dla niego BEZWARTOŚCIOWY! Staniesz się dla niego MARTWY! Ale jednocześnie tym sam OŻYJESZ!

On potrzebuje Twojego lęku, jak ogień potrzebuje tlenu! On się karmi Twoim lękiem!

Przyzwolenie na atak paniki
Rodzaje zagrożeń i reakcja lękowa

Tak było w moim przypadku. Pisałam o tym, że któregoś dnia stwierdziłam: “Trudno, niech już będzie ten koniec. Dłużej nie dam rady.” I przestałam się bać. Poddałam się z bezsilności. Po prostu nie miałam już siły na to nieustanne skanowanie ciała, wypatrywanie zagrożeń i tego życia w maksymalnym napięciu.

I kiedy sobie po prostu “odpuściłam”, to wtedy stał się cud: OŻYŁAM!

Spotkaj się ze swoim lękiem

Jest też druga możliwość, kiedy skończą się ataki paniki.

Ta druga możliwość jest taka, że nie będziesz czekać, aż nie będziesz mieć siły, bo nie wiadomo, ile to będzie trwać, tylko POZWOLISZ NA ATAK PANIKI. I nie będziesz go unikać.

Tam była BEZSILNOŚĆ, tu jest ODWAGA.

Też powiesz lękowi: BIERZ MNIE. Ale dlatego, że zechcesz się z nim spotkać, a nie dlatego, że nie masz siły i dajesz mu się zabrać.

Gdybym miała to zobrazować, to to pierwsze to jest takie zmaltretowane ciało (wręcz zwłoki) leżące na ziemi. A to drugie to dumny Maksimus, nieustraszony gladiator. Tylko, że Ty będziesz mieć jego odwagę i jego wewnętrzną siłę. I jeśli tak, jak Maksimus, odważnie spojrzysz lękowi w twarz, to on okaże się tym dziwnym “małym głodem” z reklamy serka Danio. I też ucieknie, jak ten Głodek.

Tak czy tak, musisz z lękiem stanąć twarzą w twarz. Nie walczyć i nie uciekać. Albo mu się poddać, albo zabić go wzrokiem.

Bajka o bazyliszku

Znasz bajkę o bazyliszku? Więc wyobraź sobie, że ten lęk przed atakiem paniki to bazyliszek, a Ty w miejscu oczu masz dwa lustra. I zamiast uciekać przed tym lękiem, popatrz na niego. Prosto w oczy! A potem mi napisz, że uciekł.

Nie zastanawiaj się więc zatem dłużej, kiedy miną ataki paniki, tylko pomyśl, jaką strategię zastosujesz, by je skutecznie pokonać. Na zawsze! 

Ten tekst powstał na podstawie moich własnych doświadczeń i kilkuletniej walki z nerwicą i napadami lęku panicznego. Udało mi się je wyleczyć, chociaż trwało to kilka lat. Najważniejsze, że nie wracają.

Ale jeśli Ty znasz jakiś inny prosty sposób pokonanie ataków paniki, to podziel się nim w komentarzu. 

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
EwaJotka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jotka
Gość
Jotka

Bardzo dziękuję. Po przeczytaniu tego wpisu udało mi się to, czego nie mogłam osiągnąć od kilku miesięcy. To niezwykle trafne – od lipca ubiegłego roku męczę się sama ze sobą. Dość typowo : wylądowałam u lekarza bo myślałam że to zawał, spowodowany zdenerwowaniem hałasującymi nieustannie sąsiadami. Diagnoza: zespół lęku uogólnionego, a ja dalej nie mogłam uwierzyć, że to czai się we mnie i jest w stanie dokonywać takich rzeczy z moim organizmem. Podejrzewałam już sąsiadów o to , że nocą emitują jakieś infradźwięki, żeby wywoływać takie stany lęku i paniki – wiem, ze brzmi to absurdalnie, sama zastanawiałam się, czy… Czytaj więcej »