Umysł

Czy wiesz, jak wytresować pchłę?

Tresowanie pchły

Podobno żeby wytresować pchłę, trzeba ją zamknąć w słoiku. Natura pchły sprawia, że zwykle skacze ona wysoko. Jeśli jednak jest zamknięta w słoiku, skacząc uderza się o wieczko. Po jakimś czasie pchła nie przestaje wprawdzie skakać, ale nie skacze już tak wysoko. Nie chce bowiem znowu uderzyć się o przykrywkę i zrobić sobie krzywdy. Bolesne doświadczenie powoduje, że pchła wyrabia w sobie odruch skakania niżej.

Jeśli wtedy zdejmiemy wieczko, pchła będzie nadal skakać, ale nie wyskoczy ze słoika, pomimo że jest już otwarty i bez trudu mogłaby to zrobić. Jest uwięziona w swojej “strefie bezpieczeństwa” i boi się ją przekroczyć, by sobie nie zaszkodzić.

Umysł, jak pchła

Podobnie jest z umysłem. Umysł tworzy nam naszą własną strefę bezpieczeństwa, która często staje się naszym “prywatnym” więzieniem. Ta strefa powstaje z obawy przed zranieniem (fizycznym i psychicznym) na podstawie doświadczeń i przeżyć z przeszłości.

Gdyby pchła potrafiła sobie uświadomić, że jej ból spowodowany był wyłącznie zamkniętym wieczkiem, to wyciągnęłaby z tego doświadczenia lekcję, poszerzając swoje zrozumienie. 

Lęk z jednej strony chroni nas przed bólem. Ale z drugiej strony często uniemożliwia poznanie i zrozumienie prawdy, która mogłaby dać nam emocjonalną wolność.

Nasza własna strefa bezpieczeństwa

Tylko od nas zależy, czy po zdjęciu przykrywki, będziemy potrafili skoczyć na tyle wysoko, żeby odzyskać wolność, czy też pozostaniemy nadal uwięzieni w naszych umysłach, podobnie jak pchła w swoim słoiku. 

Takie obrazowe porównania, jak na przykład tresowanie pchły w słoiku, na pewno potrafią przemówić do naszej wyobraźni. Ważne jednak, aby także po przeczytaniu tego tekstu co jakiś czas wyobrazić sobie siebie jako więźnia własnych myśli. Może wtedy nasze pragnienie bycia wolnym będzie większe, niż lęk przed wyjściem ze ‘słoika”, w którym się bezpiecznie czujemy? Bo to bezpieczeństwo to iluzja. A życie pędzi do przodu i wcale się na nas nie ogląda.

Tylko od nas zależy, czy wyruszymy w tą podróż razem z nim, czy na zawsze będziemy siedzieć w umysłowym słoiku, w którym zamknęła nas nerwica.  Możemy maksymalnie wykorzystać swój czas na ziemi i korzystać z życia. Ale możemy też oglądać je zza szyby. Tyle tylko, że wtedy będziemy mniej szczęśliwi. I wcale nie mamy gwarancji, że w słoiku będziemy bardziej bezpieczni, niż poza nim. 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o