Mierzenie ciśnienia a nerwica

Ciśnienie krwi w nerwicy

Dostaję czasami maile o “wewnętrznym przymusie” mierzenia ciśnienia krwi i sprawdzania, czy “wszystko w porządku”. Ja jestem osobą, która ma niskie ciśnienie, ale w momencie, jak widzę ciśnieniomierz, to od razu czuję, jak w moim organizmie zachodzą pewne zmiany. A MYŚL, że mogłoby być coś nie tak, powoduje, że puls mi wzrasta i ciśnienie krwi na pewno także.

Wydaje mi się, że my tak po prostu mamy.

Uważaj na fałszywe alarmy

Ta obawa przed ewentualnym zagrożeniem wywołuje alarm w naszym ciele. Tyle tylko, że to jest fałszywy alarm. To tak, jak z informacją o podłożonej bombie: ludzie są ewakuowani, a zagrożenia nie ma. Nasz organizm też tak reaguje, bo my MYŚLIMY, że jest coś nie tak i uruchamiamy serię REAKCJI CHEMICZNYCH, które wywołują OBJAWY FIZYCZNE, które nas NIEPOKOJĄ.

Ta nasza MYŚL, to jest ten FAŁSZYWY TELEFON. To jest tak, jak byśmy dodali mąkę ziemniaczaną do gorącej wody i otrzymali krochmal. Tutaj MYŚL wywołuje WYRZUT ADRENALINY, a w efekcie mamy na przykład PRZYSPIESZONE BICIE SERCA. Często nie jesteśmy świadomi tego, że to odbywa się jakby poza naszą wolą i z tego powodu wywołuje w nas tak duże zaniepokojenie.

Schowaj ciśnieniomierz!

Dlatego, jeśli jesteś po konsultacjach z lekarzem, który Cię zapewnił, że Twoje serce jest zdrowe, to SCHOWAJ CIŚNIENIOMIERZ. A najlepiej, niech ktoś inny go schowa, bo przecież, jak sam/a schowasz, to nic Cię nie powstrzyma przed wyjęciem go. Wiem, że dla niektórych mierzenie ciśnienia krwi w nerwicy to “mus”.

Zwolnij oddech

A jaki jest mój wypróbowany sposób na uspokojenie pulsu? Zwalniam oddech.

Pisałam kiedyś, że ja widzę na nadgarstku, jak mi krew pulsuje, bo mi tam “podskakuje” taka gulka. Po prostu wpatruję się w nią, zaczynam BARDZO WOLNO oddychać PRZEPONOWO, starając się pomiędzy wdechem a wydechem robić przerwy. Są zasady, ile powinien trwać wdech, wydech i przerwa, ale ja tego nie pamiętam i robię tak, by czuć się bezpiecznie. Bo oczywiście na początku, jak zaczęłam praktykować ćwiczenia oddechowe, to nakręcałam się, czy to zatrzymywanie oddechu nie spowoduje, że coś mi się stanie.

Wydaje mi się, że można samemu wywołać atak paniki w ten sposób, więc zacznij od krótkich przerw. I zapamiętaj: OBJAWY CIĘ NIE ZABIJĄTo już pisałam wielokrotnie. I powtórzę jeszcze sto razy. I druga ważna rzecz: SKORO CAŁY CZAS ŻYJESZ, TO MASZ WYSTARCZAJĄCO DUŻO TLENU!

Pamiętaj: nasze problemy z oddychaniem, to SUBIEKTYWNE ODCZUCIE, a nie rzeczywisty brak tlenu. A ciśnienie krwi w nerwicy wielu “psuje” nastrój. Więc nie mierz go bezustannie!

Kolejny artykuł

 

Poprzedni artykuł

 

Pierwszy wpis na blogu
0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x