Moje doświadczenia z nerwicą

Czego się boimy?

Czego się boimy
Czego się boimy

Objawy podczas ataku paniki

Ci z nas, którzy przeżyli więcej, niż jeden atak paniki, zaczynają się bać OBJAWÓW. Czyli szybkiego bicia serca, dygotania, uczucia duszności, bólu w klatce piersiowej, zawrotów głowy, pulsowania w czaszce itd.. Bo WYOBRAŻAJĄ SOBIE, że te objawy ZAPOWIADAJĄ jakąś katastrofę. 

Ja zwykle myślałam, że umieram, albo że będę miała wylew, bo u mnie zawsze waliło w głowie. Najgorzej jest oczywiście, kiedy lęk wyrywa nas ze snu, bo wtedy dużo trudniej się uspokoić. Dla mnie każdy nocny ataki paniki to był zmasowany atak przerażenia, jakby dodatkowo do lęku przed śmiercią dochodził lęk jeszcze przed czymś nieznanym, ale bardzo strasznym.

Informacja od podświadomości

Trwało to jakiś czas, zanim ZROZUMIAŁAM, że OBJAWY SĄ DOBRE, bo CHCĄ NAM POKAZAĆ TO, CZEGO MY NIE CHCEMY ZOBACZYĆ. Terapeuci uważają, że objawy, to są nasi PRZYJACIELE, którzy DO SKUTKU informują nas, że ROBIMY COŚ PRZECIWKO SOBIE, że siebie krzywdzimy. Są informacją, którą wysyła do nas podświadomość. I co najważniejsze: ODPUSZCZĄ dopiero, jak znajdziemy przyczyny. One zmuszają nas w ten dziwny sposób, byśmy się tymi przyczynami zajęli. Nie potrafią inaczej. Są głosem tej części nas, której nie chcemy zauważyć, którą gdzieś wypychamy i ignorujemy. ZNIKNĄ, kiedy uda nam się znaleźć przyczyny.

Przyczyny ataków paniki

Każda osoba, która cierpi na ataki paniki, powinna zacząć SZUKAĆ PRZYCZYN, a wtedy objawy same ustąpią. Oczywiście nie od razu, bo każda zmiana wymaga czasu, a im dłużej chorowaliśmy, tym ten proces będzie dłuższy. Nie wolno się zniechęcać i tracić cierpliwości. Nie bój się więc objawów, ale zacznij szukać przyczyn, bo może ich być kilka. A któregoś dnia będziesz znowu zdrowy. Na pewno!

Kolejny artykuł

 

Poprzedni artykuł

 

Pierwszy wpis na blogu

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o