Wolność emocjonalna
Luźne rozważania

Być sobą

Czy bezpiecznie jest być sobą?

Zdarza Ci się czasami myśleć, że wcale nie jest bezpiecznie, być tą osobą, którą jesteś? Umiesz otwarcie wyrażać swoją osobowość? A może w niektórych sytuacjach, na wszelki wypadek, udajesz kogoś innego?

Dlaczego tak się dzieje?

Jak tracimy wolność emocjonalną

Don Miguel Ruiz pięknie pisze o tym, jak tracimy swoją wolność emocjonalną:

“Obserwując dzieci, zobaczymy, w jaki sposób ulega zniszczeniu prawdziwa miłość i wolność. Wyobraźmy sobie dwu- lub trzyletnie dziecko bawiące się i biegające po parku. Jest przy nim mama. Bacznie obserwuje i boi się, aby dziecko nie upadło i nie zrobiło sobie krzywdy. W pewnym momencie chce je powstrzymać, a dziecko myśli, że mama się z nim bawi. Ucieka więc od niej jeszcze szybciej.

Po ulicy przylegającej do parku mkną samochody, co wprawia matkę w jeszcze większe przerażenie. W końcu łapie dziecko. Ono spodziewa się, że matka będzie się z nim bawić, a tymczasem dostaje klapsa. To jest szok. Szczęście dziecka było wyrazem miłości płynącej z jego wnętrza. Nie rozumie, dlaczego matka tak zareagowała. W ten sposób krok po kroku niszczona jest w nim miłość. Dziecko nie zna słów, ale i tak całym sobą pyta pełne wyrzutu – „Dlaczego?” 

I drugi cytat:

“Wyobraź sobie, że masz dwa lub trzy lata. Jesteś szczęśliwy, bawisz się, odkrywasz świat. Nie jesteś świadom tego, co dobre, a co złe, co jest słuszne, co należy robić, dlatego że jeszcze nie zostałeś udomowiony. Bawisz się w pokoju wszystkim, co cię otacza. Nie masz żadnych złych zamiarów, nie próbujesz niczego popsuć, ale bawisz się gitarą taty. Dla ciebie to zabawka taka jak inne, absolutnie nie próbujesz zaszkodzić ojcu ani go zranić.

Ale tata ma jeden z tych dni, kiedy jest poirytowany. Ma problemy w firmie. Wchodzi do pokoju i widzi, że bawisz się jego rzeczami! Natychmiast wybucha, chwyta cię i spuszcza lanie. Z twojego punktu widzenia jest to niesprawiedliwość. To on przyszedł zdenerwowany, wyładował na tobie złość, zranił. Był kimś, komu bezgranicznie ufałeś. Przecież jest twoim ojcem, kimś, kto zazwyczaj cię broni, pozwala ci się bawić i pozwala być sobą.

Teraz stało się coś niepojętego. Poczucie niesprawiedliwości jest jak ból serca. Zostałeś dotknięty, to boli, sprawia, że płaczesz. Płaczesz nie dlatego, że dostałeś klapsa Nie chodzi o przemoc fizyczną, nie to cię zraniło, przemoc emocjonalna jest, jak czujesz, niesprawiedliwa. Przecież ty nic nie zrobiłeś.”

Udajemy innych

Te wszystkie urazy kumulują się w nas i mogą doprowadzić do tego, że tak naprawdę powoli zaczynamy udawać innych. Bo nie możemy być sobą.

Przytaczając te dwa cytaty chciałam uświadomić nam, że jesteśmy naznaczeni lękami naszych matek i ojców. Chciałam też pokazać rodzicom, którymi często też jesteśmy, jak duża odpowiedzialność na nich/na nas spoczywa. Dlatego powinniśmy być świadomi tego, że skutki urazów psychicznych z dzieciństwa odczuwane mogą być niekiedy dopiero w dorosłym życiu.

Mamy przykład na samych sobie.

Ilemnietoja
Ewa Ilemnietoja

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o