Luźne rozważania

Nerwica

Nerwica i blog o zdrowiu psychicznym

Od zawsze byłam nerwowa. W pewnym momencie zauważyłam, że to nie tylko utrudnia mi życie, ale wręcz je uniemożliwia. Musiało minąć wiele lat, zanim zorientowałam się, że to nerwica.

Początkowo zaczęłam pisać, by przyglądać się swojej chorobie. Ta analiza miała mi pomóc lepiej ją zrozumieć, a także poznać samą siebie i dzięki temu odzyskać zdrowie psychiczne.

Pomysł na pisanie bloga o zaburzeniach lekowych, atakach paniki i agorafobii przyszedł dużo później, kiedy poczułam pewnego rodzaju wewnętrzny przymus dzielenia się swoimi doświadczeniami i rozmawiania na ich temat. Tym bardziej, że moja historia z nerwicą miała pozytywne zakończenie, więc warto było o tym mówić. Wiem, jak ważne są takie “świadectwa” dla tych, którzy są dopiero na początku tej drogi, a ich wiara w wyzdrowienie jest bardzo wątła.

O czym jest ten blog?

Blog jest przede wszystkim o zdrowiu psychicznym i o higienie psychicznej. Dzielę się tutaj naturalnymi sposobami na wyleczenie nerwicy, uporanie się z lękiem, redukowanie stresu czy poprawę samopoczucia. 

Ponieważ sama chorowałam na zaburzenia lękowe uogólnione z atakami paniki i na agorafobię, to znam je “od podszewki”.

Początkowo zresztą nawet nie wiedziałam, że jestem chora. Myślałam, że jestem po prostu jakaś “inna” czy “dziwna”.

Dopiero jak zaczęłam mieć ataki paniki i lekarka powiedziała, że to nerwica, zrozumiałam, że muszę coś z tym zrobić. Dzięki pracy nad sobą i powolnej zmianie schematów myślowych udało mi się bez leków, ale przy wsparciu ziół, odzyskać równowagę psychiczną. Oczywiście korzystałam przy tym z porad psychoterapeutów, które znajdowałam w różnych książkach. 

Cytat o książkach
Zestawienie książek, które mogą pomóc w leczeniu nerwicy.

Od kilku lat nie mam już objawów lęku panicznego. Uważam, że jestem zdrowa. Oczywiście nadal się denerwuję i stresuję, ale pracuję nad tym. Teraz wiem, jak to robić. Nerwica nauczyła mnie inaczej patrzeć na pewne sprawy.

Przebieg mojej choroby

Nerwica na Instagramie

W czerwcu 2017 roku założyłam profil na Instagramie. Opisywałam tam swoją chorobę i sposoby leczenia nerwicy, które mnie pomogły wrócić do zdrowia. Dyskutowałam z innymi osobami, które również wyzdrowiały, a także z takimi, które nadal “walczą”. Motywowałam je i podtrzymywałam na duchu.

Potem postanowiłam zacząć również prowadzić ten blog o zdrowiu psychicznym, który być może ułatwi innym wyjście z nerwicy. A przynajmniej da nadzieję, że to jest możliwe. To dobry początek. Wiele osób bowiem zadaje sobie pytanie: “Czy nerwicę można pokonać?”. Można! 

Nerwica Instagram
Moje konto o nerwicy na Instagramie

Dzięki Instagramowi poznałam bardzo wiele osób, które zmagają się z tym samym problemem, co ja kiedyś. Często są bezradne i przerażone, bo nerwica niszczy im życie. Nie wierzą, że nerwicę można pokonać.

Na Instagramie poznałam także osoby, którym, podobnie jak mnie, udało się pokonać zaburzenia lękowe czy depresję. I to właśnie takie przykłady są najbardziej motywujące dla innych. To one dają im wsparcie i siłę. Dlatego warto walczyć i nigdy się nie poddawać. Nigdy!

Dlaczego “skasowałam” konto na Instagramie?

W czerwcu 2019 roku odczułam pewnego rodzaju przesilenie, jeśli chodzi o Instagram. Usunęłam wszystkich obserwujących i obserwowanych i zarchiwizowałam posty. Instagram jest bardzo absorbujący czasowo i zaczęło mi to przeszkadzać.

Powód pierwszy

Byłam zmęczona IG, a przede wszystkim presją, żeby pisać. Wydawało mi się, że nie spełniam oczekiwań swoich Obserwujących, bo moje posty stały się mniej emocjonalne (dlaczego – wyjaśniam poniżej). Im bardziej się tym zamartwiałam, tym większą pustkę czułam w głowie. To nie było normalne, bo w pewnym momencie zaczęłam ich traktować jak taki superorganizm, a ja byłam jak dziecko, które wraca ze szkoły i pokazuje mamie czwórkę, a ona się pyta, czemu nie piątka. Oczywiście nikt nigdy nie dał mi cienia powodu, żeby tak myśleć. Ale ja tak myślałam, bo postawiłam sobie jakąś tam poprzeczkę.

Sama z siebie byłam niezadowolona i nie widziałam innego wyjścia, jak tylko to przeciąć. To było jak takie instagramowe samookaleczenie.

Mogłam oczywiście usunąć konto, ale szkoda mi było tych postów, które zarchiwizowałam. I komentarzy. Pocięłam się więc wirtualnie. Emocje mnie przerosły. Przecież nawet psycholog potrzebuje superwizji! A ja byłam kompletnie sama i wydawało mi się, to rozwiązanie mi przyniesie ulgę. I przyniosło.

Powód drugi

Drugi powód jest ściśle powiązany z pierwszym. Kiedy pisałam o różnych rzeczach, była to też dla mnie pewna forma psychoterapii. Pisałam, i dalej piszę, także, a może nawet głównie, dla siebie. W pewnym momencie uświadomiłam sobie, że pewne rzeczy widzę zupełnie inaczej, niż jeszcze kilka, czy kilkanaście miesięcy temu. A razem z tą zmianą mojego nastawienia przyszedł pewien spokój umysłu. Ta uczuciowa burza, która wcześniej napędzała moje pisanie, straciła swój impet.

Do tego pojawiły się wątpliwości, czy powinnam była o niektórych sprawach pisać, skoro teraz postrzegam je w inny sposób? Zastanawiałam się, czy nie należałoby ich zmienić, albo usunąć?

Nie miałam jednak pojęcia, w których one są postach. To by była ogromna praca. Łatwiej było schować wszystkie wpisy, czyli je zarchiwizować. To zrobiłam najpierw, ale i tak nie zwróciło mi to tego oczekiwanego spokoju umysłu. Dlatego potem jeszcze dodatkowo wyzerowałam konto. I pomogło, bo presja zniknęła.

Teraz (lipiec 2019) na pewno będę mniej zaangażowana w pisanie, ale na razie zostawiam tamto konto. Zobaczę, co dalej.

Wsparcie dla osób z nerwicą

Pomimo pewnej (mam nadzieję, że przejściowej) zmiany swojego nastawienia do pisania nadal mam nadzieję, że mój blog będzie miejscem, w którym osoby chorujące na zaburzenia lękowe uogólnione czy inne choroby na tle nerwowym, znajdą proste wskazówki, jak mogą poprawić swoje zdrowie psychiczne i samemu sobie pomóc. A także, gdzie znajdą zrozumienie i najzwyklejsze w świecie wsparcie psychiczne.

Często, kiedy słyszymy diagnozę “nerwica”, nie wiemy, od czego zacząć. Nie wierzymy, że to minie. A nerwica mija. W internecie jest coraz więcej osób, które dzielą się radami, jak wygrać z nerwicą. Warto korzystać z ich porad.

Co to jest nerwica?

Oczywiście termin “nerwica” jest terminem umownym i od pewnego czasu potocznym. Obejmuje bardzo wiele zaburzeń, które mają podłoże psychiczne. Ale nawet, jeśli każde z nich ma swoją fachową nazwę, to wiele osób nadal używa określenia nerwica. Z moich obserwacji wynika, że także lekarze i terapeuci posługują się tym słowem, bo jest ono dla wszystkich zrozumiałe.

Oczywiście warto wiedzieć, co “nerwica’ znaczy w Waszym konkretnym przypadku. Bo wtedy lepiej poznacie swoją chorobę i sposoby na jej pokonanie. Ale wiele porad jest uniwersalnych. Dlatego każda informacja, jak leczyć nerwicę, może się Wam przydać.

Nerwica jest chorobą, która może przybierać różne oblicza. Każdy chory może mieć nieco inne objawy. Nie każdy zgadza się z diagnozą, podejrzewając, że jego choroba ma podłoże inne, niż psychiczne. I szuka nie tam, gdzie powinien. Dlatego często nerwicę tak trudno wyleczyć.

Jak żyć długo i w zdrowiu?

Ponieważ wiem, że zdrowie naprawdę jest najważniejsze, interesuje mnie także to, w jaki sposób mogę je jak najdłużej zachować. Dlatego w przyszłości zapewne nie tylko nerwica będzie tematem mojego bloga.

Pomimo że będzie to przede wszystkim blog o zdrowiu psychicznym, to mam też zamiar pisać o naturalnych metodach leczenia i o tzw. higienie psychicznej. A także o wszystkich innych rzeczach, które są z tym związane.

Chciałabym, żeby tematem przewodnim mojego bloga była więc nie tylko nerwica, ale ogólnie CZŁOWIEK i jego zdrowie psychiczne i fizyczne. Mam nadzieję, że wpisy zainteresują także tych, którzy nie mają nerwicy, ale chcieliby poznać zakamarki ludzkiej psychiki. 

Serdecznie witam wszystkie osoby, które tu zajrzą i zapraszam do kolejnych odwiedzin.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o