Luźne rozważania

Agorafobia

“Nieprzyjemne objawy strachu, które uznawałam za objaw choroby, występowały zawsze, gdy wychodziłam z domu, ponieważ zostałam uwarunkowana jak pies Pawłowa, żeby się ich wtedy spodziewać. W rzeczywistości czasami objawy te prowokowało zaledwie myślenie o tym, że zaraz będę musiała wyjść”

Pauline McKinnon “Wycisz strach: jak przezwyciężyć lęk, panikę i agorafobię”.

Brak wiedzy, CO się dzieje podczas ataku paniki

Jednym z największych problemów, które występują podczas ataku paniki jest BRAK wiedzy o tym, co się wtedy dzieje. Człowiek jest przerażony i zdezorientowany, a często także zakłopotany. W zależności o tego, w jakiej sytuacji nam się zdarzy pierwszy raz, może w różny sposób wpływać na nasze zachowanie.

Możemy na przykład bać się wychodzić z domu, zostawać samemu,. Możemy zacząć bać się podróżować czy zacząć unikać zgromadzeń.

Pierwszy atak paniki potrafi całkowicie zmienić nasze zachowanie i z zapalonego podróżnika zrobić przymusowego domatora. Co może i tak nie jest tak destabilizujące, jak unikanie np. cyklicznych zebrań w firmie w obawie przed ewentualną “kompromitacją”.

Każdy przeżywa ten lęk na swój sposób. Niestety, te sytuacje są nie tylko źródłem wewnętrznej udręki. One zaburzają też relacje z innymi ludźmi i niekiedy mogą nam wręcz rujnować życie osobiste i zawodowe.

Agorafobia a śmierć bliskiej osoby

Jakiś czas temu spotkałam kolegę z dzieciństwa. Nie wiedzieliśmy się prawie 30 lat. Rozmawialiśmy o naszej wspólnej znajomej, która od ukończenia liceum pielęgniarskiego nie wychodzi z domu. Mieszka z ojcem. Nie pracuje i przez wszystkich uważana jest za dziwaczkę.

Skojarzyłam sobie, że w czasie, kiedy ona kończyła szkołę, zmarła jej mama. Kiedyś pewnie bym tą dziewczynę (już od dawna kobietę), uznała za … sama nie wiem. Może za leniwą, wygodną, że jest na utrzymaniu ojca? Ale teraz jestem przekonana, że ona ma ciężką agorafobię. I nawet nie wiem, czy zdiagnozowaną. Bo skoro ten stan trwa od kilkudziesięciu lat, to kto wtedy, do tego jeszcze na tzw. zabitej dechami wsi, chodził do psychologa czy psychiatry?

Brak wiedzy o procesach psychologicznych zachodzących w umyśle, niezdrowy sposób radzenia sobie ze stresem, brak wiedzy i niezrozumienie tego, co dzieje się w organizmie, a także lęk przed tym, co może się stać, mogą człowieka uśmiercić już za życia.

Tymczasem jedną z najważniejszych dróg do wyzwolenia się spod panowania lęku jest właśnie dokładne zrozumienie, co się właściwie dzieje. Bo wtedy okaże się, że to nie zagraża naszemu życiu.  I że są sposoby, by powoli, ale skutecznie wyzwolić się z tej choroby.

Dlatego zachęcam każdego, by szukał pomocy, ale nie zamykał się w domu! Nikt nie musi być z tą chorobą sam!

Trzeba działać! Robić nawet małe kroczki, byle do przodu.

 

Kolejny artykuł

 

Poprzedni artykuł

 

Pierwszy wpis na blogu

Uczę się żyć świadomie.

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.