• Kapsuła emocjonalna
    Luźne rozważania

    W emocjonalnej kapsule

    Wyrzuty sumienia Muszę przyznać, że w stosunku do mojej matki “okopałam się” emocjonalnie. Jestem zamknięta w szklanej kapsule. Wszystko widzę i słyszę, ale nie można mnie dotknąć. To wygodna pozycja, ale wcale nie idealna. Mogę udawać, że nie ma to dla mnie znaczenia. Że ten chłodny dystans, który od lat utrzymuję, mi odpowiada. Ale to nie do końca prawda. Od czasu do czasu bowiem do kapsuły wkrada się maleńki Wyrzut Sumienia. Próbuje mnie zaszantażować stwierdzeniami w rodzaju: “Jesteś złą córką”, “Przecież ona cię urodziła”, “Przecież już jest stara, powinnaś jej wybaczyć”. I tym podobne. Niestety, on (ten Wyrzut Sumienia) ma małe szanse, by cokolwiek zmienić w moim zachowaniu. On od…