• Bukiet dla zmarłej żony
    Bajki terapeutyczne

    Bukiet

    Niektóre bajki wzruszają, inne uczą, a jeszcze inne bawią. Każda z taka opowieść daje nam jakieś wskazówki i pokazuje drogę, którą nie zawsze dostrzegamy. Przypowieść “Bukiet” na pewno może wniknąć w nasze serce i sprawić, że przynajmniej na chwilę się zamyślimy. Bukiet W autobusie tłukącym się gdzieś po podmiejskich drogach jedno z miejsc zajmował filigranowy staruszek. W rękach ściskał bukiet świeżych, pachnących kwiatów. Naprzeciwko, po drugiej stronie przejścia miedzy rzędami siedziała mała dziewczynka. Jej spojrzenie wędrowało ciągle w stronę tamtego bukietu. Gdy staruszek miał wysiadać, nieoczekiwanie położył dziewczynce kwiaty na kolanach. – Widzę, że bardzo ci się podobają – rzekł. – Myślę, że moja żona będzie się cieszyła, jeśli ci…

  • Uzdrowiciel - słowa mają moc
    Bajki terapeutyczne

    Uzdrowiciel

    Słowa mają moc. Mogą bardzo pomóc, ale mogą też zrobić dużo krzywdy. Jednemu mogą uratować życie, a innego go pozbawić. Mogą skrzywdzić bardziej, niż rzucony kamień. Często też zostawiają trwalsze rany w naszych sercach. Równie mocno ranią także te słowa, jakie wypowiadamy SAMI DO SIEBIE w naszych głowach, kiedy się potępiamy i robimy sobie wyrzuty. Bo dla samych siebie bywamy nieraz surowsi, niż dla innych.  Jeśli walczymy z nerwicą, ale także jeśli po prostu chcemy poprawić swoje samopoczucie czy relacje z innymi ludźmi, musimy uważać na to, co i jak mówimy. Niech słowa działają na naszą korzyść, a nie przeciwko nam.  Wykorzystujmy je także, by pomóc innym. Często właśnie słowo…

  • Bajka filozoficzna Dwa wiadra
    Bajki terapeutyczne,  Luźne rozważania

    Dwa wiadra

    Kolejna prosta przypowieść. Bez zbędnych słów skłania czytającego do pewnych refleksji. Za to właśnie tak cenię te różne opowiastki. Nie wymagają komentarza. Dwa wiadra Dwa wiadra spotkały się przy studni. Jedno wyglądało jakoś markotnie.– Co się stało? – zapytało drugie ze współczuciem.– Ach! – westchnęło to posępne. – Strasznie już mam dosyć tego ciągania do studni. Żebym nie wiem jak było pełne, ciągle tu wracam puste. Drugie wiadro zaśmiało się.– To ciekawe! – zachichotało. – A ja zawsze tu przybywam puste, a odchodzę pełne. Jestem pewne, że jeśli zaczniesz patrzeć na to w ten sam sposób, będzie ci o wiele weselej. Rola umysłu Te przypowieści albo cytaty, które tu umieszczam,…