Bajki terapeutyczne,  Luźne rozważania

Dwa wiadra

Dwa wiadra spotkały się przy studni. Jedno wyglądało jakoś markotnie.
– Co się stało? – zapytało drugie ze współczuciem.
– Ach! – westchnęło to posępne. – Strasznie już mam dosyć tego ciągania do studni. Żebym nie wiem jak było pełne, ciągle tu wracam puste.

Drugie wiadro zaśmiało się.
– To ciekawe! – zachichotało. – A ja zawsze tu przybywam puste, a odchodzę pełne. Jestem pewne, że jeśli zaczniesz patrzeć na to w ten sam sposób, będzie ci o wiele weselej.

Rozważania o roli umysłu

Te przypowieści albo cytaty, które tu umieszczam, są tylko pretekstem czy punktem wyjścia do tego, co mnie naprawdę interesuje, czyli do rozważań na temat życia, ale przede wszystkim roli umysłu i jego wpływu na nasze samopoczucie.

Nie każdy z nas ma zaburzenia lękowe, ataki paniki, agorafobię czy depresję. Nie każdy ma nerwicę. Ale każdy z nas często się niepotrzebnie denerwuje, stresuje czy złości. Można opanować pewne techniki, by nauczyć się zapobiegać atakom paniki, ale zarówno one, jak i “zwykły” niepokój, który zdarza się każdej osobie, nawet tej z najmocniejszą psychiką, mają swój początek w naszym mózgu.

Myśl pozytywnie!

Ponieważ absolutnie nikt na świecie nie wie, jak on dokładnie działa, to zanim dowiemy się, co trzeba zrobić, by odczuwać nieustanny komfort psychiczny, musimy sobie radzić sami. Temu służą te historyjki. Czasem jedno zdanie usłyszane we właściwym momencie, które spadnie na naszą umysłową glebę, może zacząć kiełkować i wyrośnie z niego małe drzewko. My natomiast powinniśmy stać się dobrymi ogrodnikami i pielęgnować je pozytywnymi myślami. Bo wtedy ono stanie się coraz większe, zacznie zagłuszać i uniemożliwiać wzrost temu, co pod nim. Czyli tym wszystkim wytworom naszego umysłu, które karmiąc się naszą złością, smutkiem, strachem, agresją i innymi emocjami, pozbawiają nas radości i sensu życia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.